Święta Bożego Narodzenia i Sylwester to czas radości, spotkań z bliskimi i smacznych potraw. Niestety organizm odczuwa to mocno. Skóra najbardziej cierpi – pojawiają się nowe niedoskonałości, twarz wygląda na zmęczoną, a nieprzespane noce zostawiają wyraźne ślady. Alkohol i ciężkie jedzenie osłabiają cerę, stres przyspiesza starzenie, a suche powietrze wysusza naskórek.
Dlaczego świąteczny stres odbija się na skórze?
Stres uruchamia tryb przetrwania. Organizm wydziela więcej kortyzolu, który osłabia barierę lipidową skóry. Twarz traci wilgoć, staje się matowa i szara. Kortyzol hamuje produkcję kolagenu, a elastyna słabnie – pojawiają się drobne zmarszczki i twarz wygląda na starszą.
Stres wywołuje stany zapalne, zaczerwienienia i krostki. Organizm koncentruje się na zagrożeniu, a pielęgnacja schodzi na dalszy plan. Dlatego po świętach skóra często wygląda na ziemistą.
Jak alkohol i ciężkie jedzenie wpływają na cerę?
Alkohol odwadnia od środka – nawet mały kieliszek szampana powoduje rano opuchliznę, suchość i worki pod oczami. Tłuste potrawy obciążają wątrobę, toksyny pozostają w skórze. Cukier wywołuje skoki insuliny, gruczoły łojowe pracują nadmiernie, powstają zaskórniki i wypryski.
Sól zatrzymuje wodę, co sprawia, że twarz wygląda na napuchniętą. Brak warzyw i owoców ogranicza witaminy, osłabiając odporność skóry. Dlatego po imprezach warto wprowadzić detoks: pijemy wodę z cytryną, jemy zielone warzywa, unikamy smażonego jedzenia i pijemy ziołowe herbaty. Już po dwóch dniach pojawia się poprawa.
Co zrobić zaraz po przebudzeniu, aby skóra wyglądała lepiej?
Rano najlepiej unikać gorącej wody – letnia jest delikatniejsza dla skóry. Stosujemy łagodny żel bez SLS i alkoholu, myjemy twarz okrężnymi ruchami, następnie tonik nawilżający, np. różany lub z aloesem.
Nakładamy serum z kwasem hialuronowym o różnych wielkościach cząsteczek dla głębokiego nawilżenia, dodajemy niacynamid rozjaśniający i pantenol łagodzący podrażnienia. Lekki krem do twarzy i żel pod oczy z kofeiną niwelują opuchliznę i cienie. Usta smarujemy balsamem z masłem shea. Cały rytuał trwa dziesięć minut, a efekt widać od razu.
Jak w ciągu tygodnia przywrócić skórze blask?
Pierwszy tydzień to czas intensywnej regeneracji. Rano i wieczorem stosujemy ceramidy odbudowujące barierę ochronną, skwalan wzmacnia płaszcz lipidowy, peptydy pobudzają kolagen, a centella asiatica łagodzi stany zapalne.
Dwa razy w tygodniu peeling enzymatyczny delikatnie usuwa martwe komórki, raz w tygodniu maska nawilżająca lub glinka oczyszczająca pory. Pijemy dwa litry wody dziennie, dodając plaster cytryny lub miętę, suplementujemy omega-3, witaminę C i cynk. Po siedmiu dniach skóra staje się gładka, jasna i promienna, jak po urlopie.
Które domowe sposoby działają na zmęczoną cerę?
Plasterki surowego ziemniaka zmniejszają cienie pod oczami, schłodzone torebki zielonej herbaty działają przeciwobrzękowo. Masaż kostkami lodu pobudza krążenie, wykonujemy go od środka twarzy na zewnątrz, używając bawełnianej chusteczki. Maseczka z awokado i miodu odżywia, aloes łagodzi zaczerwienienia, a roller z różowego kwarcu stymuluje limfę. Olejek z dzikiej róży rozjaśnia przebarwienia – stosujemy go wieczorem z kremem.
Regeneracja skóry po świętach jest prosta i tania. Wystarczy tydzień regularności: nawadnianie ciała i twarzy, delikatne oczyszczanie, odbudowa lipidów, sen i spokój. Po kilku dniach zmęczenie znika, twarz promienieje zdrowiem, policzki są różowe, oczy wypoczęte. Skóra odwdzięcza się pięknym wyglądem, kiedy dbamy o nią konsekwentnie.
Autor: Judyta Górska

